Władze gminy nie zamierzają ułatwiać życia mieszkańcom gminy wprowadzając fioletowe worki przeznaczone do zbiórki odzieży i obuwia. Tymczasem dla wielu osób, głównie starszych i niezmotoryzowanych dotarcie na PSZOK, gdzie mogą oddać zbędne tekstylia nie jest łatwe.
Wniosek dotyczący wprowadzenia fioletowych worków przeznaczonych do selektywnej zbiórki tekstyliów zgłosił radny Sławomir Siwy. „Coraz więcej mieszkańców zgłasza potrzebę wygodnego i uporządkowanego sposobu pozbywania się niepotrzebnych tekstyliów, takich jak odzież, pościel, firany czy drobne wyroby materiałowe, także obuwie – czytamy w uzasadnieniu wniosku radnego. - Mieszkańcy oczywiście bardzo chętnie dzielą się i udostępniają ww. asortyment komuś, komu jeszcze może posłużyć, ale mimo tego pozostaje dużo w takim stanie, że nie jest możliwe powtórne jego wykorzystanie. Obecne rozwiązania - oparte głównie na punktach selektywnej zbiórki w PSZOK-ach lub okazjonalnych zbiórkach organizowanych przez instytucje niezależne od gminy - są dla wielu osób niewystarczająco dostępne, generują czas i są utrudnieniem dla wielu osób, w szczególności starszych” – stwierdza Sławomir Siwy.
Radny wnioskuje, aby wprowadzić fioletowe worki, które są przeznaczone właśnie na tekstylia. ”To zwiększyłoby wygodę mieszkańców, ograniczyło porzucanie odzieży przy altanach śmietnikowych, poprawia estetykę przestrzeni publicznej, pozwala na bardziej efektywne zagospodarowanie tej frakcji odpadów, wpisuje się w nowoczesne praktyki stosowane w wielu gminach w Polsce” – kontynuuje argumentację radny.
Według Sławomira Siwego rozwiązanie to jest proste organizacyjnie, możliwe do wdrożenia w ramach istniejącego schematu odbioru odpadów oraz nie wymaga istotnych zmian w harmonogramach odbioru i mogłoby być odbierane np. raz na kwartał.
Władze Nysy zdecydowały, że takiego ułatwienia dla mieszkańców nie będzie, bo gmina wywiązuje się z obowiązków wynikających z obowiązujących przepisów prawa, czyli oddawania tekstyliów na PSZOK, a według władz miasta „(…) przekazywania odpadów tekstylnych, obecnie nie znajduje uzasadnienia organizacyjnego, ekonomicznego ani środowiskowego dla wprowadzania odbioru tej frakcji bezpośrednio z nieruchomości”. Gmina podała, że jak wynika z szacunków Spółki EkoNysa Sp. z o.o., taki odbiór zbędnych tekstyliów bezpośrednio z nieruchomości jednorodzinnych z częstotliwością raz na kwartał spowodowałoby wzrost kosztów funkcjonowania systemu o około 251 333,02 zł rocznie. Brak jednak wytłumaczenia skąd te wyliczenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Paliwo.
Lot koalicjantów Tuska I jego samego.
Śmieci wyrzucam do śmietnika!
A co z tak zwanymi ciucholandami? Używane śmieci zwane ciuchami z drugiej ręki to odpad do PSZOKu czy pełnowartościowy towar? Jak wór starych śmierdzących chemią przeciwgrzybiczną szmat przywożony popołudniami i wieczorami do sklepu w centrum miasta staje się pełnpwartościowym towarem? Czym nasze zużyte ubrania różnią się od tych w szmateksach? Bo niesprzedane w jednym idą do drugiego czasem trzeciego i w końcu lądują w pojemnikach. Tak w pojemnikach, podrzucane gdzie się da. Jest przepis o kontroli przewozu tekstyliów, aby ograniczyć te śmieciowe. Jak na razie chyba nie działa. Wory tych śmieci przewożone osobowym autem na dolnośląskiej rejestracji wieczorami trafiają do sklepu w centrum. Może skoro sprzedają ciuchy na wagę to zamiast do PSZOKu zanieśmy nasze odpady tekstylne i buty do nich. W końcu mają doświadczenie w ich likwidacji.
Paliwo.
Lot koalicjantów Tuska I jego samego.
Śmieci wyrzucam do śmietnika!