Skandal w Carolinum

- Najpierw dzieci dowiedziały się, że zostały przyjęte do gimnazjum przy Carolinum. Podzieliły się radosną nowiną z rówieśnikami. Za dwa dni zobaczyły, że nie ma ich na liście przyjętych. To była rozpacz, bo czekały ich kpiny koleżanek i kolegów - oburzają się nysanie.


Manipulują dziećmi!

1 lipca wywieszono listę z nazwiskami 56 dzieci zakwalifikowanych do Gimnazjum nr 4 przy Carolinum. Za dwa dni pojawiła się kolejna - z 64 nazwiskami, ale bez 10 osób z poprzedniej.

Zamieszanie z rekrutacją do Gimnazjum nr 4 przy Carolinum wzburzyło nysan. - To niepojęte, jak można było tak manipulować dziećmi. One mają dopiero po 13-14 lat i są w wieku dojrzewania, kiedy to jest się szczególnie wyczulonym na swoim punkcie! Czy ciało pedagogiczne Carolinum tego nie wie? - pełne goryczy słowa padały z ust informujących nas mieszkańców Nysy.

Sytuację próbowaliśmy wyjaśnić z Bogusławem Gallą, wicedyrektorem Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Nysie, przewodniczącym komisji rekrutacyjnej. Odwołał jednak spotkanie, tłumacząc się tym że po południu tego dnia na zebraniu z rodzicami wszystko zostanie wyjaśnione i załatwione. Bogusław Galla w rozmowie telefonicznej poinformował jedynie, jak wyglądał proces rekrutacji.

Czytaj więcej w "Nowinach"

 

NYSKA KRONIKA FILMOWA
Najnowsze wydanie
Najnowsze wydanie Nowy numer Nowin Nyskich już dostępny!

Kup i dowiedz się więcej...

Kolportaż:
własny i RUCH S.A.

Prenumerata:
Poczta Polska
e-WYDANIE
Całe "Nowiny Nyskie" na Twoim ekranie

Zamów e-wydanie naszego tygodnika
w wersji elektornicznej PDF.
FELIETON
A dobrze wam tak!

Ech jak miło było oglądać i samego prezydenta Andrzeja, i premiera Mateusza i minister Rafalską jak się gimnastykują przed matkami dzieci niepełnosprawnych protestującymi w Sejmie! Nasi Umiłowani Przywódcy (cytat z Michalkiewicza) wili się jak piskorze nie wiedząc jak wytłumaczyć matkom, dlaczego one jeszcze nie dostały od rządu Dobrej Zmiany pieniędzy na utrzymanie dzieci niepełnosprawnych, które ukończyły 18 lat? Postulat ten jest zgłaszany przez rodziców dzieci chorych od lat i jakby nie krytykować różnych form socjalu, to trzeba przyznać, że akurat jest to postulat słuszny. Gdyby bowiem to dziecko dać do jakiegoś zakładu opiekuńczego, to koszty jego utrzymania byłyby z dziesięć razy wyższe. A tu nie dość, że opiekują się nim bliscy, to jeszcze państwo, które wspiera wszystkich dookoła, o nich akurat zapomniało.

Czytaj więcej...
OGŁOSZENIE
Reklama Czesciauto24.pl